Jak pracować z trudnymi dziećmi i trudną młodzieżą? (Porady)

2

Napisany przez Iva | W kategorii Bez kategorii | W dniu 05-08-2013

Tagi: , , , , , , , , , , , ,

Od wielu lat moi znajomi pytają mnie jak to jest pracować z trudną młodzieżą i dziećmi. No tak, przecież nadeszły czasy, że najmłodsze pokolenie jest złe i niepokorne, a określenie „nastolatki i gimnazjum” kojarzy się najczęściej negatywnie. Dzisiaj ja pokażę Wam to z innej, dobrej strony i choć mogę pisać i mówić o tym godzinami, postaram się zawrzeć najważniejsze w moim rozumieniu refleksje i rady nie tylko dla osób pracujących, lecz także dla rodziców i wszystkich osób kontaktujących się z dziećmi i młodymi.

Poniższy artykuł napisałam na podstawie studiów, własnej nauki, a przede wszystkim pracy i działalności wolontariackiej ze wspaniałymi dziećmi, młodzieżą i dorosłymi z zaburzeniami zachowania, emocjonalnymi, z niepełnosprawnościami intelektualnymi, fizycznymi, spectrum autyzmu, Zespołem Aspergera, ADHD, nierzadko z nadzorem kuratorskim, z ośrodków szkolno-wychowawczych i domów dziecka, z rodzin przemocowych, alkoholowych, dysfunkcyjnych, zastępczych, współpracujących z miejskimi ośrodkami pomocy społecznej. I tym właśnie wspaniałym postaciom ten artykuł dedykuję.

 

Zacznijmy. Wczoraj jedna z wychowawczyń powiedziała mi, że mam smykałkę do pracy z młodymi. Owszem, bardzo ważne jest, by lubić to, co się robi, lecz odpowiedziałam jej wtedy, że to lata praktyki, nauka metodą prób i błędów sprawiła, że dzisiaj mam takie, a nie inne podejście do nowo poznanego stworka, a przecież uczymy się całe życie samych siebie i innych. Poniżej zamieszczam porady na bazie własnych doświadczeń, mając świadomość, że każdy z Was może mieć inne poglądy.

1. Nie zakładaj z góry, że będzie źle -> Załóż, że będzie dobrze.

Nie ma nic gorszego, niż założyć jeszcze przed poznaniem dziecka, nastolatka, że jest złe, bo pochodzi z rodziny z trudnościami. Myślenie w ten sposób wpływa na postrzeganie go, co przekłada się na całościowe traktowanie. Jeśli już na tym etapie stwierdzasz, że ktoś taki z racji swojego pochodzenia jest gorszy, zapraszam do znalezienia sobie innej pracy.

To nie jest wina dziecka, gdzie się urodziło.

2. Zwróć uwagę na swój wygląd

Zwłaszcza dla nastolatków ma on szczególne znaczenie. Jeśli zamierzasz z nimi współpracować, a na pierwsze spotkanie (wszyscy wiemy o wadze pierwszego wrażenia) przyjdziesz w ekstrawaganckiej sukni czy garniturze, obwieszony/a złotem i srebrem lub w samych markowych ciuchach, a i tłustych jednocześnie włosach, możesz spodziewać się negatywnego odbioru, szczególnie jeśli masz do czynienia z dzieciakami, u których w domu się jak to się mówi „nie przelewa”. W ramach własnego image dostosuj swój wizerunek zależnie od tego w jakiej występujesz roli i ile się z grupą znasz. Masz przecież możliwość wybrać ze swojej szafy różne rzeczy i w różny sposób je połączyć.

3. Buduj autorytet

Już od pierwszego momentu spotkania z młodymi pracujesz na swój autorytet. Bądź pewien, trudno go niekiedy wyrobić, natomiast bardzo łatwo stracić. Oni szybciej niż Ci się czasem wydaje widzą Twoją postawę ciała, tonację, mimikę. Wyczuwają, a jednocześnie badają i testują na ile mogą sobie pozwolić. Tutaj jasno i klarownie trzeba postawić granice. Ja jestem sprzymierzeńcem poglądu, by na początku być naprawdę ostrym, dopiero później przyzwalać na więcej, jeśli grupa czy dziecko zdobędzie nasze zaufanie. Nigdy się to nie sprawdza w odwrotnej kolejności. Jeśli na początku nie postawisz wyraźnej linii, nigdy już jej nie przywrócisz.

4. Pamiętaj o zgodności słów z mową ciała

Jeśli będziesz cichutko mówić, mając pozycję zamkniętą lub z uśmiechem i niepewnością na twarzy będziesz zwracać uwagę na nieprawidłowe zachowania czy egzekwować zasady, nie licz na to, że ktoś będzie Cię słuchać. Oni od razu widzą po tym jak stoisz, siadasz, patrzysz czy masz silną osobowość, bo tylko takich osób się słuchają.

5. Sporządź kontrakt współpracy

Warto spisać zasady na arkuszu papieru, jednak nie może w nich pojawiać się słowo „nie”. To nie jest łatwe modyfikować, jednak spójrz proszę jaka jest różnica.

Nie przeklinamy -> Wyrażamy się z szacunkiem

Nie przeszkadzamy, gdy ktoś mówi -> Kiedy jedna osoba mówi, reszta słucha

Nie kradniemy -> Szanujemy cudzą własność.

Kontrakt ma być kompromisem zawartym między młodymi a osobą z nimi działającą. Nie ma polegać na zakazach i wymienianiu punktów niemożliwych do spełnienia. Gdy mamy ustalone tylko zakazy, nasza psychika wcześniej czy później się buntuje. Trzeba znaleźć złoty środek. Młodzi chcą się np. kąpać w morzu, my skupiamy się na bezpieczeństwie i tak kompromisem jest kąpiel w morzu tylko pod kontrolą ratownika.

Pierwsze z moich słów po przedstawieniu się i opowiedzeniu o mojej roli są następujące: „Na początku lubię Was wszystkich, wszyscy jesteście dobrzy, kocham współpracę z młodzieżą. Podstawowa zasady z współpracy ze mną polega na tym, że jeśli jesteście fair wobec mnie, ja jestem fair wobec Was”.

Ileż razy spotkałam się z całkowitym szokiem, że ktoś z kadry powiedział, że na wstępie jest dobrze!

6. Dawaj przykład

Nie o to przecież chodzi, by zakazywać i nakazywać. Wychowanie to nie hipokryzja. Nie wymagaj czytania książek, zdrowego odżywiania, uprawiania sportu, jeśli sam nie masz tego w życiu. Tutaj najczęściej zauważam temat papierosów. Mówisz „nie pal”, po czym idziesz na dymka? Stwierdzasz, że mają się uczyć na Twoich błędach, to dlaczego sam nie wyciągnąłeś z nich wniosków?

7. Indywidualizuj

Niezależnie od tego czy masz do czynienia z grupą większą czy mniejszą, pamiętaj, że każdy jest inny. Jedni potrzebują więcej wsparcia praktycznego, inni uwagi, a jeszcze inni samodzielności etc.

8. Szukaj zasobów

Gdy poznajesz dziecko, nastolatka, pozwól mu pokazać Ci się z dobrej strony. Nie szukaj w nim złych cech, wad, niedociągnięć. Nawet jeśli daje popalić, jest agresywne i nieznośne. Nawet jeśli jest całkowicie zakompleksione i uważa, że nie ma w nim nic pozytywnego.

Wierz mi, każde dziecko ma w sobie coś dobrego, każde! Grunt pomóc mu to odkryć i samemu potrafić tego się doszukiwać.

9. Zauważ cały kontekst

To, jaki w tym momencie życia jest młodociany nie wzięło się znikąd. Nie znasz jego doświadczeń, nie masz prawa go osądzać i oceniać. Być może przeżył wiele złego? Jakiż może być, gdy nie widział dobrych zachowań? Uwzględniaj zawsze całość, kontekst, nie wyrywaj jego zachowań i odzywek spośród niego. Jednak nie usprawiedliwiaj go, nie przyzwalaj na nieprawidłowości i karygodne zachowania wobec innych w imię litowania się nad np. sytuacją rodzinną.

10. Modeluj prawidłowe zachowania

Nie sposób powiedzieć „zrób i mów taki i tak”. Trzeba to nierzadko pokazać, modelować. Jeśli wymagasz, by mówił spokojnie nie możesz jawić się jako osoba skrzecząca o wszystko jak te mewy latające nad linią morza. Pokaż w jaki sposób można rozmawiać, jak można pytać, jak można akceptować. Jeśli masz przykład ze swojego życia, posłuż się nim. Wyjaśniaj.

11. Rozmawiaj, rozmawiaj, tłumacz, tłumacz

Młodzi potrzebują wiedzieć dlaczego np. warto chodzić kolumną a nie całą szerokością ulicy, warto być uczciwym czy zachowywać spokój w różnych sytuacjach. Mów o tym na różne sposoby. Słuchaj, mów, wyjaśniaj adekwatnie do wieku. To nie czas i miejsce na tabu. Nie zakładaj, że na temat seksu to jeszcze za wcześnie, bo informacje zdobędzie szybciej z Internetu lub od kolegów.

12. Bądź wrażliwy/a na krzywdę

Czy umiesz rozpoznać objawy molestowania? Czy wiesz czym charakteryzuje się ofiara przemocy fizycznej i psychicznej, zaniedbania? Masz świadomość kiedy występuje mobbing i jakie przybiera formy? Zwróciłeś uwagę dlaczego nastolatki czasem nazywają się motylkami? (Może mieć to związek z zaburzeniami łaknienia.) Czy potrafisz rozpoznać objawy zażywania różnego typu narkotyków? Czy wiesz czym są tzw. czerwone sygnały? (znaki osób myślących o samobójstwie). Pamiętaj, że być może jesteś jedyną osobą, która może to zauważyć, która może się o tym dowiedzieć. REAGUJ, ZAWSZE REAGUJ, bo być może Twoja bierność zamknie na zawsze osobę, która doznała krzywdy.

13. Interesuj się życiem młodych

Zorientuj się jakiej słuchają muzyki, jakie mają zainteresowania, co lubią robić, co przeżywają. Wiedz, że rozpacz 16-letniej dziewczyny po tym, jak po tygodniu chodzenia rzucił ją chłopak oraz bezgraniczna zazdrość chłopaka o taniec swojej dziewczyny z innym jest całkowicie normalnym zjawiskiem. To czas, gdy hormony szaleją całkowicie, a my jesteśmy od tego, by wspierać te młode osóbki w tym czasie. Nie bagatelizuj dziecka, które płacze, bo zgubiło zabawkę, nie porównuj ich problemów do swoich. Dla nich to jest poważne i poważnie to traktuj.

14. Organizuj ciekawie czas

Już od dawna wiadomo, że brak organizacji czasu w umiejętny sposób jest przyczyną i zarazem skutkiem agresywnych zachowań. Pokaż co można robić dobrego w trakcie roku szkolnego, we wakacje. Tutaj kłania się sport, wolontariat, koła zainteresowań, jest tego cała masa. Wspieraj w szukaniu pasji.

15. Miej świadomość procesu grupowego

Na początku wszyscy się wzajemnie badają i szukają swojego miejsca w grupie. Następnie przeradza się to w konflikty i burze, po nich powinna nastąpić współpraca. (Nie będę tu szczegółowo tłumaczyć tego zjawiska, o tym inny artykuł).

16. Podążaj za grupą, lecz pamiętaj, że to Ty masz największe prawo decydowania

Miej na uwadze to, co jest powyżej oraz nastroje w grupie, poziom energii, jakieś wspólne ich tragedie.

 17. Znajdź lidera

Pamiętaj, cała grupa najczęściej podąża za liderem. Mogą być oni pozytywni i wybijać się z racji ciekawych zainteresowań, postawy, charakteru, pomocniczości lub istnieją również tacy, którzy stoją najwyżej w „hierarchi” poprzez zastraszania, bicie i rzucanie mięsem. Niezależnie od tego, Twoim głównym zadaniem jest nawiązać z liderem dobry kontakt, bo za nim idzie cała grupa (tak, nawet przy liczebności ponad 100 osób). Można to robić na różne sposoby.

18. Zastanów się nad sobą

Czy wiesz jaki jesteś? Jakie masz wady i zalety? Co leży w granicach Twojej tolerancji? Czy Twoje poczucie własnej wartości jest wysokie i adekwatne? Jaki typ przywództwa u Ciebie przeważa i jaki masz temperament? Czy masz przepracowane swoje prywatne problemy? Czy stosunek do podopiecznego nie ma zapełnić Ci luk i deficytów w tych lub innych sferach Twojego życia?

 19. Zadbaj o swój komfort psychiczny, sposób rozładowywania stresu

Sporządź dla siebie listę sposobów, które pomagają Ci rozładować stres i realizuj je wtedy, kiedy możesz. Dla mnie np. najlepsze jest bieganie, bo bez niego jak to zawsze powtarzam „chodzę po ścianach”. Naucz się wykrywać moment ryzyka, gdzie najbardziej jesteś narażony/a na zdenerwowanie i wkurzanie się. Poddaj się wtedy refleksji. Czy warto rozładowywać się na dzieciach czy nastolatkach? Po trudnych sytuacjach ponownie je rozważ. Czy ich przebieg był taki, jak planowałaś/planowałeś?

20. Nikt nie jest nieomylny

Postąpiłeś źle? Głowa do góry, zdarza się każdemu. Najważniejsze, by wyciągnąć z tego wnioski i nie powtarzać swoich błędów.

21. Znajdź mentora

Nawiąż kontakt z kimś, kto jest dla Ciebie autorytetem w danej dziedzinie. Rozmawiaj, pytaj. Nikt z nas niczego nie wie od razu.

 22. Ręka z sercem na dłoni i ręka żelazna

Znajdź złoty środek. Trzeba wiedzieć, kiedy na ręce położyć serce i je okazać, a kiedy trzymać konsekwentnie dyscyplinę i rządzić ręką żelazną. Nie łatwa to sztuka, lecz możliwa. Mnie najczęściej określają słowami „szalona i ostra”, bo konsekwentnie egzekwuje zasady i trzymam autorytet, wiedzą, że ze mną nie ma przelewek, a jednocześnie dużo się śmieję, wpadam na wesołe pomysły, żartuję.

 23. Stosuj umiejętnie nagrody i kary

Bardziej skup się na nagrodach i pochwałach. Wzmacniaj pozytywnie. Kary, a raczej konsekwencje złych zachowań stosuj w ostateczności. Jestem całkowicie przeciwna karom cielesnym, sportowym oraz zniechęcającym do pracy (np. sprzątanie łazienki za karę). Najlepszą karą jest odebranie przywileju, np. dziś nie oglądasz telewizji, w tym tygodniu nie dostaniesz kieszonkowego etc. Kary powinny być:

  • Adekwatne do czynu – jeśli dziecko raz nie posprzątało pokoju, to chyba za wielka karą jest zabronić mu rok wychodzić do kina, prawda?
  • Świadome – dziecko, nastolatek ma wiedzieć za co to robi
  • Wymierzone od razu – choć mam świadomość, że w przypadku rodziców warto podjąć wspólnie decyzję, jednak nigdy nie zwlekajcie z tym długo!
  • Działające – niektórzy mylą kary z nagrodami, np. bieganie powinno być nagrodą, a nie czymś, co następuje po złym czynie
  • Konsekwentne – jeśli powiesz, że przez 3 dni dziecko nie wychodzi z kolegami, nie uginaj się po jednym dniu, bo zrobi oczy jak popularny kot z filmu „Shrek”
  • Niepowiązane z obowiązkami – dziecko nie może dostać kary sprzątania swojego pokoju, skoro to jest jego codziennym zadaniem
  • Mogą być wcześniej zapowiedziane, lecz nie muszą  – nie mogą spadać z nieba, dziecko powinno dostać ostrzeżenie, np. jeśli zrobisz jeszcze raz to i to konsekwencją będzie to i to, choć czasem od razu przeskrobie coś większego, więc wtedy należy karę wymierzyć natychmiast

 24. Oceniaj zachowania, nie człowieka

„Nie spodobało mi się to, że dzisiaj odezwałeś się w ten sposób do kolegi” zamiast „Jesteś taki, taki i taki”

 25. Odziaływuj do wewnątrz

Czy widzisz różnicę w zdaniach

„wystraszyłam się, gdy skakałeś z okna, bo mam za Ciebie odpowiedzialność” a

„wystraszyłam się, gdy skakałeś z okna, bo mogło Ci się coś stać, co np. mogłoby się stać? Jak sądzisz?” ?

 26. Nastolatki to nie dzieci, a dzieci to nie dorośli

Miej świadomość tego jakie są normy zachowań w danym wieku. Na nic się nie zda mówienie „gdy ja miałem/miałam 16 lat, nawet się z nikim nie całowałam/całowałem”. Wiedz, że w dzisiejszych czasach osoba w tym wieku już dawno mogła mieć za sobą pierwszą seksualną inicjację.

 

Dzięki pracy z trudną młodzieżą i dziećmi, nieustannie uczę się siebie, pracuję nad sobą (np. cierpliwością) poszerzam swoje horyzonty pojęciowe, pałam entuzjazmem, podejmuję wyzwania, odczuwam radość, satysfakcję, zmieniam kawałek świata na lepsze! Kocham to robić!

Jestem pedagogiem z powołania. Mój okres buntu trwał 11 lat i myślę, że wspaniale jest przepracować sobie swoje życie i stanąć po tej drugiej stronie, by wspierać tych, którzy tego potrzebują.

Comments (2)

Bardzo cenne rady i z chęcią czytałam o nich. Świetnie że podzieliłaś się z nami aż tyloma.

Moje doświadczenia są troszeczkę inne i pewnie część rad lekko bym zmieniła, albo dodałabym inne. Ale to jak można podejść do dziecka przy pierwszych spotkaniach, zależy też bardzo od samego miejsca pracy.

Mogę się dopytać, gdzie teraz pracujesz?

Podobne zasady wypracowałam sobie w trakcie niemal 30 lat pracy w szkole, ale niestety, nie skutkują, mimo wielu modyfikacji w zetknięciu z grupą uczniów pierwszej klasy zasadniczej szkoły zawodowej w ilości 35 osób podczas prób uczenia ich matematyki. Pozdrawiam

Write a comment